czwartek, 18 maja 2017

Ryba piła

Łukasz Kuciński przeglądał niedawno komiks Sławka Kiełbusa i natknął się na taki oto kadr:


Czy to przypadkiem nie jest cytacik z Janusza Christy? A konkretnie z historyjki "Coś z ryb" ("Relax" nr 15)?


Komiks "Porwani na Biosa" powstał w 2009 r., czyli 7 lat przed "Obłędem Hegemona". Czy ktoś mógł wtedy przewidzieć, że Kiełbus zostanie oficjalnym kontynuatorem Christy? No, parę osób pewnie mogło :)

wtorek, 16 maja 2017

Jedziemy na Pixel Heaven

Czy Janusz Christa wszystko zmyślił, czy oparł się na faktach? Dlaczego Rosjanie sądzą, że Kajko i Kokosz to postacie z gry komputerowej? No i komu przeszkadzał pomnik Hegemona? Na te oraz inne kluczowe pytania odpowiemy w niedzielę 28 maja na festiwalu Pixel Heaven. Podczas przekrojowej prelekcji pt. "Kajko i Kokosz: Na tropach legendy" pójdziemy śladem kultowych komiksów - od średniowiecza, przez PRL, po dzisiejszą popkulturę. Startujemy o godz. 13:30 na głównej scenie w halach MZA przy ul. Włościańskiej 52 w Warszawie.


Cała impreza będzie trwała aż 4 dni, od czwartku do niedzieli. Szczegóły znajdziecie na stronie Festiwalu. Zapraszamy i przypominamy, że w tę sobotę czekamy na Was w Ostrołęce na Nocy Muzeów.

poniedziałek, 15 maja 2017

Wracamy do Ostrołęki

Klubo-Gospoda! Nocna Droga do Mirmiłowa! Złoty Puchar od Lubawy! Takie m.in. atrakcje czekają na zwiedzających podczas ostrołęckiej Nocy Muzeów, a więc już w najbliższą sobotę 20 maja. I my tam będziemy z prezentacją pt. "Jak Kajtek i Koko zostali rycerzami Jedi". Zaczynamy tuż po godz. 18:00 w Muzeum Kultury Kurpiowskiej, gdzie można również zobaczyć kapitalną wystawę "Kajko i Kokosz: Komiksowa archeologia". Pełny program znajdziecie tutaj.


A teraz, na zaostrzenie apetytów, kilka zdjęć z wernisażu ostrołęckiej wystawy, na którym byliśmy 8 kwietnia. Wyszło świetnie. Symbolicznego otwarcia dokonała Paulina Christa (wnuczka artysty), zdejmując z drzwi święty napis. Za drzwiami na licznie zgromadzoną publiczność czekała piękna sala, po brzegi wypełniona komiksowo-archeologicznymi eksponatami.


Słowo wstępne wygłosił kurator wystawy, Paweł Pogodziński z Grodziska Sopot, a my dorzuciliśmy trzy grosze o Januszu Chriście.


Następnie Paweł oprowadził gości po ekspozycji. Dzieciarnia natychmiast utknęła przy gablocie z klockami LEGO i nie dała się oderwać od szyby. W drugiej części imprezy publiczność podzieliła się na trzy grupy: dzieci zajęły się kolorowaniem obrazków z Kajkiem i Kokoszem, głodni rzucili się na staropolskie jadło, a syci wysłuchali naszej prelekcji o nieznanych rysunkach Christy.


Wystawa została bardzo ciepło przyjęta przez mieszkańców miasta. Tytuł artykułu "Ostrołęczanie zachwyceni Kajkiem i Kokoszem", opublikowanego w "Rozmaitościach Ostrołęckich", mówi chyba sam za siebie. A nas zachwyca pomysłowość, z jaką dyrekcja muzeum - bądź co bądź etnograficznego - wykorzystuje komiks do promocji wydarzeń kulturalnych. Tak trzymać!

____________
Zdjęcia: Info Ostrołęka, e-Ostrołęka, Moja Ostrołęka (z lekkimi modyfikacjami) & Łamignat.

środa, 3 maja 2017

Wiske z krągłościami

Serwis "Suske en Wiske op het WWW" ujawnił okładkę albumu nr 339 (to ten po prawej stronie), przełomowego dla belgijskiej serii. Wydawnictwo Standaard Uitgeverij po kilku dekadach odchodzi od niemal kwadratowego formatu tomików (ten po lewej) na rzecz formatu europejskiego. Od tej pory nieco inna będzie też winietka, a nawet logo serii. Ale najważniejszą zmianą jest wygląd głównych bohaterów - są jakby starsi, lepiej ubrani i posiadają... trzeciorzędowe cechy płciowe, choć jeszcze nieśmiałe. Wyraźnie widać tu wpływ spin-offu "Amoras", który być może wcale nie był eksperymentem, tylko balonem próbnym przed planowaną zmianą targetu serii głównej. Czy dojrzewanie Suske i Wiske przełoży się także na bardziej dorosłe scenariusze (czytaj: krwawe i realistyczne)? O tym czytelnicy przekonają się już 17 maja, w dniu premiery "De Planeetvreter".


Zmiana dokonuje się właściwie w biegu, z albumu na album. Jeśli zastanawiacie się jakiego przemyślnego fortelu użyli autorzy, żeby nagle przeskoczyć kilka lat życia bohaterów, to muszę Was rozczarować. Na końcu poprzedniej historyjki scenarzysta Peter van Gucht zastosował oldskulowy trik w stylu wczesnego Willy Vandersteena i po prostu rzucił na bohaterów zaklęcie. Tadaa! Żegnajcie, dzieciaki, idźcie sobie poczytać "Kaczora Donalda".


Równolegle z liftingiem "Suske en Wiske" wydawca wciąż poszerza ofertę spin-offów dla starszych czytelników. Do dwóch realistycznych podserii (pisałem o nich tutaj) niedawno doszła trzecia pt. "De kronieken van Amoras", w której rozwijane będą rozmaite zagadkowe wątki, od dawna nie dające fanom spokoju.


Pierwszy tom "De kronieken..." pt. "De zaak Krimson #1" opowiada np. o wspólnej, mrocznej przeszłości dwóch drugoplanowych bohaterów "Suske en Wiske" - poczciwego Lambika i arcyłotra Krimsona. W historyjce "Het rijmende paard" z 1962 roku Willy Vandersteen zasugerował, że obaj panowie skądś się znają, ale nigdy nie wyjaśnił skąd. Scenarzysta Marc Legendre wykorzystał tę lukę do stworzenia epickiej historii, łączącej klasyczny komiks Vandersteena z własnym spin-offem "Amoras", a grafik Charel Cambré przerysował wyjściową scenkę jako retrospekcję (poniżej znajdziecie obie wersje).


Ciekawe czy w nowych odsłonach "Kajka i Kokosza" Egmont także pójdzie tym tropem i zaserwuje nam originy Hegemona, Łamignata, Lubawy, czy choćby Milusia? Przyznam, że jako maniakalny badacz komiksowych uniwersów bardzo na to liczę. Zaskoczcie mnie czymś, proszę.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Niech się mury pną do góry

Budowa mini-Mirmiłowa ruszyła z kopyta. Piotr Piejek wyrabia 200% normy, dzięki czemu w dwa tygodnie powstała brama i pół wału obronnego. Jak podają służby geodezyjne, średnica całego grodu wynosi 55 cm!


Trzeba przyznać, że makieta prezentuje się znakomicie. W następnej kolejności ma powstać dwór Mirmiła oraz dom Kajka i Kokosza. O postępach będziemy informować na bieżąco.


A tu dwa zdjęcia poglądowe dla sceptyków, którzy nie mogą uwierzyć, że modele Piotra rzeczywiście są takie malutkie. Najpierw test dwuzłotówki, a potem rodzinna fotka z firmowymi figurkami w skali 1:72.

środa, 19 kwietnia 2017

Stokrotka wchodzi do kanonu

Dawno nie zaglądałem na stronę Sebastiana Kawała, a tam zmiany. Drzewo genealogiczne Kajka i Kokosza powiększyło się o nowy diagram, opracowany na podstawie "Obłędu Hegemona". Ciekawe ile takich odgałęzień pojawi się w sierpniu, po premierze "Łamignata straszliwego". Czekam niecierpliwie.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Tradycyjnie

Ups... Kurczaczek nam trochę urósł...

piątek, 7 kwietnia 2017

Mikropolis

Piotr Piejek przysłał nam zdjęcia swojego słowiańskiego grodu, o którym wspominaliśmy we wczorajszym wpisie. Gród powstał kilka lat temu, kiedy Piotr nie znał jeszcze green stuffu i zamiast niego stosował modelinę, tekturę falistą, rozmoczony papier toaletowy oraz inne dziwne rzeczy. Na szczęście wszystko to jest w skali 1:72, takiej samej jak figurki z "Kajka i Kokosza", więc przynajmniej kilka elementów da się wykorzystać w makiecie Mirmiłowa (np. modułową palisadę i drzewka).


Gród Mirmiła będzie na pewno większy, a w pierwszej kolejności ma powstać wał obronny (w jednym kawałku) i brama. Trzymamy kciuki za ten sympatyczny fanowski projekt i z niecierpliwością czekamy na kolejne raporty z miniaturowego placu budowy. A teraz klikajcie w obrazki, żeby zobaczyć wersję panoramiczną.


Gdyby ktoś nie wiedział co oznacza skala 1:72, to mamy tu obrazek poglądowy.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Kajko i Kokosz pod lupą

Widzieliśmy już kajkoszowe figurki w skali 1:1 (Malpol), 1:20 (Tisso Toys oraz Marcin Wojtaś) i 1:45 (LEGO), a teraz czas na mikrusy w popularnej skali 1:72. Wykonał je Piotr Piejek, modelarz i fan komiksów z Piotrkowa Trybunalskiego. Miniaturki zrobione są z masy green stuff (jedynie Miluś składa się w 90% z modeliny) i mają zaledwie dwadzieścia kilka milimetrów "wzrostu".


Figurki są tylko pierwszym etapem znacznie większego projektu. Plan obejmuje budowę makiety Mirmiłowa, z łodzią piratów i fragmentem krainy borostworów, a całość ma się zmieścić na stole o wymiarach 100 x 100 cm. Statek jest już w zasadzie gotowy, podobnie jak kilka średniowiecznych chat z poprzedniej dioramy Piotra.


Bardzo jesteśmy ciekawi jak to będzie wyglądać. No i mamy nadzieję, że makieta pojawi się kiedyś na wystawach, w miejsce naszych wysłużonych klocków LEGO.

niedziela, 2 kwietnia 2017

(FANART) Dementi

W ten piękny niedzielny poranek mamy dla Was dwie wiadomości - dobrą i złą. Zaczynamy od złej: oba wczorajsze posty były primaaprilisowymi żartami. A teraz dobra: rysunki Wam się spodobały, chociaż nie bardzo wiedzieliście spod czyjej ręki wyszły (a może właśnie dlatego).

Dwa ocenzurowane odcinki z "Kajtka i Koka w kosmosie" narysował... Wojciech Olszówka, jeden z naszych pierwszych kandydatów do plebiscytu "KiK c.d.". Poniżej prezentujemy paski w całości, bo na kiepskich zdjęciach wykonanych przez Łamignata (kiepskich celowo) rzeczywiście niewiele było widać. Prawdziwego autora zdemaskował tylko Wojtek Marzec, co dowodzi, że nie trzeba być Januszem Christą by odtworzyć styl Janusza Christy. Wielkie brawa dla rysownika!


Natomiast kadry z rzekomej pełnometrażówki o Kajku i Kokoszu są dziełem Przemka Świszcza, co bezbłędnie odgadł Mr Alkochochlik. Cała reszta tego niusa była niestety kompletną ściemą, począwszy od przecieków z wydawnictwa, a skończywszy na naszym dostępie do ftp-a Egmontu. A tak w ogóle, to co byście powiedzieli na Kajka i Kokosza w takiej stylistyce?

sobota, 1 kwietnia 2017

(FANART) Pełny metraż... nareszcie!

Chodzą słuchy, że na wyraźne żądanie czytelników Egmont planuje rozszerzenie serii "Kajko i Kokosz: Nowe przygody" o pełnometrażowe albumy z głównymi bohaterami. Podobno mają się one ukazywać na przemian z antologiami spin-offów o Zbójcerzach, Łamignacie itd. Skoro więc "Łamignat Straszliwy" wyjdzie w sierpniu, to pierwszego albumu o dorosłych Kajku i Kokoszu możemy spodziewać się w okolicach lutego 2018. Na razie nie wiemy kto będzie odpowiadał za scenariusz i rysunki, ale na egmontowym ftp-ie udało nam się podejrzeć kilka próbnych kadrów. Jeśli chcecie pomóc wydawnictwu w dopracowaniu stylistyki nowego komiksu, prosimy o opinie.


EDIT: "Na plasterki!!!" jak Sienkiewicz, piszą ku pokrzepieniu serc. Tym razem to tylko Prima Aprilis, ale kiedyś... kto wie? Wyjaśnienie znajdziecie tutaj.